- Drukuj
- 16 lip 2010
- Ku pamięci
- 3322 czytań
- 6 komentarzy
Wspólny komunikat Kancelarii Prezydenta RP,Kurii Metropolitalnej Warszawskiej,
Duszpasterstwa Akademickiego Kościoła św. Anny w Warszawie
oraz organizacji harcerskich:
Przedstawiciele władz naczelnych organizacji harcerskich, których członkowie ustawili Krzyż przed Pałacem Prezydenckim oraz przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, w obecności przedstawicieli Kurii Metropolitalnej Warszawskiej oraz Duszpasterstwa Akademickiego Kościoła św. Anny, wspólnie postanowili, by w godny sposób przenieść i usytuować ów Krzyż w nowym miejscu, które pozwoli wspominać ofiary katastrofy smoleńskiej w należytej powadze i skupieniu.
W związku z powyższym zgodnie stwierdzono, że:
• Krzyż przed Pałacem Prezydenckim, jako tradycyjny chrześcijański symbol upamiętniania zmarłych, został ustawiony przez harcerzy z różnych organizacji jako inicjatywa oddolna, poryw serca, podczas ich solidarnej służby od chwili katastrofy samolotu pod Smoleńskiem i służył wspólnej modlitwie ludzi gromadzących się w tym miejscu w dniach żałoby narodowej. Ustawienie Krzyża miało charakter spontaniczny i było ściśle związane z atmosferą żałoby narodowej.
• Przedstawiciele organizacji harcerskich, Kurii Metropolitalnej, Kancelarii Prezydenta RP i Duszpasterstwa Akademickiego są zgodni, że miejscem najbardziej godnym tego Krzyża i jego symboliki jest świątynia. W związku z tym, Krzyż usytuowany przed Pałacem Prezydenckim zostanie przeniesiony do Kościoła Akademickiego św. Anny w Warszawie, miejsca silnie związanego z historią Stolicy i Polski. Świątynia ta jest miejscem nieustannej modlitwy za tragicznie zmarłego Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego Małżonkę oraz wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej. Przeniesiony Krzyż stanie się centrum rozważań rekolekcji w drodze i poprowadzi XXX-tą Jubileuszową Warszawską Akademicką Pielgrzymkę Metropolitalną na Jasną Górę, której przesłanie brzmi „Przez Krzyż”.
• Szczegóły ceremonii przeniesienia Krzyża do Kościoła św. Anny zostaną uzgodnione w najbliższym czasie.
Jednocześnie organizacje harcerskie zwróciły się z prośbą do Kancelarii Prezydenta RP, Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, a także władz miasta stołecznego Warszawy o godne upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej oraz żałoby wyrażanej przez Polaków - w formie adekwatnej do rangi tego tragicznego wydarzenia i atmosfery tamtych dni.
Kościół Warszawski w osobie Metropolity Warszawskiego Abpa Kazimierza Nycza oraz Kancelaria Prezydenta RP reprezentowana przez jej Szefa Ministra Jacka Michałowskiego w odpowiedzi na tę prośbę zobowiązały się do niezwłocznego podjęcia działań, zmierzających do godnego upamiętnienia ofiar katastrofy, jak również wspólnej służby harcerskiej.
Kancelaria Prezydenta RP
Kuria Metropolitalna Warszawska
Duszpasterstwo Akademickie Kościoła św. Anny w Warszawie
Związek Harcerstwa Polskiego
Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
- Drukuj
- 20 cze 2010
- Od Redakcji
- 2685 czytań
- 0 komentarzy
- Drukuj
- 03 cze 2010
- Newsy
- 2934 czytań
- 0 komentarzy
W Krakowskim Klubie Kolekcjonerów, przy ul. Siemiradzkiego, 1 Czerwca o godz. 12 odbyła się niezwykłą zbiórka harcerska !Otóż z okazji otwarcia w Galerii Klubu wystawy "100 lecie Ruchu Harcerskiego w zbiorach kolekcjonerskich" spotkało się ogromne grono harcerzy obecnych i ...obecnych, bo nikt nie deklarował że byłych !
Po uroczystym powitaniu Pocztu Sztandarowego z historycznym sztandarem najstarszej drużyny Rzeczypospolitej, 1KDH im. Tadeusza Kościuszki, r. z. 1910, rozpalono świeczowisko, pięknie zaśpiewano hymn harcerski i Płonie Ognisko, a druh Prezydent Krakowa wygłosił znakomitą gawędę, wykazując się iście harcmistrzowską wiedzą. Podziwiano eksponaty, w tym jedną z największych kolekcji Krzyży Harcerskich druha hm. Jacka Nawrockiego i skromne pamiątki Wilka Samotnika, oraz wiele innych unikalnych zbiorów. Wystawa jest czynna do końca sierpnia, a kolekcjonerzy serdecznie zapraszają !

Perełką wystawy okazał się niezwykły album, kolorowy, w formacie a4 150 stronnicowy katalog ! Takiej ilości zdjęć Krzyży harcerskich, sztandarów, odznak i innych pamiątek z całych 100 lat ruchu jeszcze nie wydano nigdy !!!
....nie mówiąc o rewelacyjnym wstępie - historii Ruchu, autorstwa druha Naczelnego Haera, phm. Grzegorza Skrukwy !
- Drukuj
- 28 maj 2010
- Od Redakcji
- 3036 czytań
- 0 komentarzy
POPIERAMY APEL MARIUSZA BEZDZIETNEGO !I jeszcze jeden link od Mariusza, z 22 czerwca 2009 !
http://tarnobrzeg.info/index.php?module=Artykuly&func=display&sid=1929
- Drukuj
- 19 maj 2010
- Newsy
- 3209 czytań
- 2 komentarze
Kraków i Małopolska zagrożone wielką wodą. Wczoraj wieczorem już tylko kilkanaście centymetrów brakowało pod Wawelem do przelania wody przez specjalne, zakładane w takich wypadkach betonowe zapory. Zagrożony jest zbyt niski most Dębnicki, którego woda chce podmyć. Gdyby most się wywrócił, co jest możliwe, to Wisła zaleje całe centum miasta, w tym np. Bibliotekę Jagiellońską. Zadzwoniliśmy do Komendy Chorągwi z pytaniem o to, czy są podjęte jakieś działania kryzysowe. Druh Mariusz Siudek zapewnił nas, że chorągwiany sztab już działa, i zgłoszony jest do władz :
"Informuję, że w związku z ogłoszonym alarmem powodziowym na terenie Krakowa i Małopolski, w dniu dzisiejszym, tj. 18 maja 2010 roku, został powołany Sztab Kryzysowy Chorągwi Krakowskiej w składzie:Komendant Sztabu: hm. Mariusz Siudek
Zastępca Komendanta Sztabu: pwd. Wiktor Maj
Członkowie Sztabu: hm. Paweł Grabka, hm. Rafał Wąsik
Wszelkie informacje i zgłoszenia instruktorów lub pełnoletnich harcerzy do działań i zabezpieczeń prosimy kierować na adres: m.siudek@krakowska.zhp.pl."
Godzina 13.18 Kraków, 19 Maja 2010
MELDUNEK 1. "Już o 11.00 wysłałem ludzi na Rybną (schronisko dla bezdomnych zwierząt) i Wioślarską (pękający wał wiślany !), z tym że zagarnęli ich do ładowania piasku. Walczymy też na Nowohuckiej po obu stronach mostu, na Ks.Józefa.
Odnośnie Rybnej ludzie po szkole będą dochodzić w miarę możliwości i pomagać.
Zadeklarowaliśmy miejsca noclegowe na Emaus i w Korzkwi po 30 osób, a także możliwość dostarczenia materacy do szkół. Cały czas dowozimy kanapki i herbatę służbom pracującym na Nowohuckiej i Wioślarskiej."
Mariusz.
Meldunek 2 . 12.40 Kraków, 20 Maja 2010
Wczoraj działała nasza ekipa w gminie Czernichów, mejscowość Kamień..tam też było kiepsko, czynna akcja zabezpieczania workami z piaskiem oraz załatwianie noclegów w szkołach i innych dostępnych miejscach.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88722,7913648,Sytuacja_powodzian.html
Zadania wykonane podczas walki z powodzią przez harcerzy i instruktorów Chorągwi Krakowskiej:
- praca przy schronisku zwierząt na ul. Rybnej,
- praca przy łataniu wałów przy ul Wioślarskiej, Klasztornej, Szparagowej,
- donoszenie posiłków i napoi gorących dla strażaków pracujących przy ul. Nowohuckiej,
- pomoc w ewakuacji na ul. Księcia Józefa,
- wypompowywanie wody z zalanych domów w Zielonkach,
- praca przy umacnianiu wałów w Kamieniu gm. Czernichów,
- zakwaterowanie w szkole w Kamieniu mieszkańców zalanych terenów gminy Czernichów,
- praca przy umacnianiu wałów i wypompowywaniu wody w Nowym Sączu, Brzesku, Wadowicach.
Czuwaj !
hm. Mariusz Siudek
- Drukuj
- 13 maj 2010
- Metodyka
- 3149 czytań
- 2 komentarze
"Różne spojrzenia" - to najbardziej trafny i prawdziwy podtytuł artykułu Agnieszki Kazek w Czuwaj z kwietnia b.r.Artykuł ten jest polemiką z oceną propozycji zadań "Dziesięć kroków do stulecia". Druhna Agnieszka, współautor tych propozycji (szkoda, że Gieka publikuje takie materiały anonimowo) broni swej wizji metodyczno programowej Zadań i nic dziwnego, prawo autora. Nie zmienia to faktu, iż naszym zdaniem propozycja jest zła, pełna błędów i przeinaczeń, a argumenty druhny autorki tylko nas utwierdzają w tym przekonaniu. Słaba metodyka zadań, manipulacja faktami, "na przełaj" jak napisała Autorka, uczy tylko jednego - że poznawać dzieje naszego ruchu można źle, opacznie, i właśnie bez znajomości TŁA, którego niezrozumienie o dziwo zarzuca autorowi krytyki druhna Kazek. Otóż odrzucenie logiki tła jest jednym z podstawowych mankamentów "kroków". Cóż takie pojmowanie przekazu historycznego jako żywo przypomina pewne dwie osławione publikacje z lat minionych - "Kartki z historii i tradycji ZHP" i ..."Ognie i ogniska" ........Pewnie odpowiemy na ten artykuł obszerniej. Pytanie czy warto, skoro na ZHP24, już drobiazgowo, konkretnie i rzetelnie szereg osób wyraziło swe "zdania odrębne". Widać p.t. Autorka jest...nieprzekonywalna. To chyba jakaś reguła na pewnym szczeblu naszego Związku. Zgłosiliśmy zastrzeżenia do Logo WAGGGS na stronie ZHP. Zostaliśmy pouczeni o naszej ignorancji...którą podzieliły z nami druhenki z Centrali w Londynie - przyznając nam rację. Ale NIC to !
- Drukuj
- 07 maj 2010
- Ku pamięci
- 4057 czytań
- 1 komentarz
6 maja 2010 r. odszedł na wieczną wartę hm. Kazimierz Bogdan Schutterly, wychowawca, nauczyciel, społecznik, człowiek dobry.Był współzałożycielem krakowskiego miesięcznika "Harcerz Rzeczypospolitej", zastępcą redaktora naczelnego - od pierwszego numeru, przez cały okres wydawania pisma drukiem. Smutno nam dzisiaj, choć raduje się Wielki Gazda, że kolejny Harcerz przysiadł się do wieczornej Watry na Harcerskiej Polanie wśród rajskich Połonin i lasów. "Wspomnienie o Kaziku.......
Człowiek jest tyle wart, ile czyni dobrego" - te słowa prof. Aleksandra Kamińskiego - Kamyka, KBS uczynił mottem Kręgu Białej Podkładki - harcerskiego ruchu społecznego, z którego wyrosło wielu wartościowych ludzi...
Bogdan miał wielki dar przyciągania do siebie młodych i starych, skupiania ludzi wokół wielkich i małych przedsięwzięć. Potrafił w ludziach rozpalać wiarę, że chcieć, to móc! Że - jeśli tylko chcą - na wiele ich stać! Rzucał wyzwania, a człowiek je brał na siebie! I się rozwijał... I budował swoją wartość, robiąc wokół wiele dobrego... Bo taki przykład dał nam On - Kazimierz Bogdan Schütterlý...
Wielu z nas Bogdan ojcował. Zaszczepił nam sposób myślenia, postrzegania, wartości, z którymi idziemy przez życie, czasami - w wielki świat... On otwierał w naszych głowach do tego świata wielkie drzwi...
Mimo słabego zdrowia, spalał się! Żył ciągłym działaniem, prospołeczną aktywnością, popartą głęboką refleksją nad tym, co dobre, wartościowe - w Człowieku i wokół Niego.
Niby byliśmy przygotowani już dawno, że On od nas wkrótce odejdzie, bo serce, cukrzyca, tętniak...
Wielu ludzi w Jego stanie zdrowia rezygnowałoby z aktywności, ale bezczynność odebrałaby Mu sens i siłę życia!
Dlatego żył intensywnie, prawdziwą pełnią życia!
Wykraczał poza schematy, ścierał się z betonowym, sztampowym myśleniem, wzniecał idee, wytrącał ludzi ze spokoju, z zastoju - ku zmianie, aktywności.
Dobrze rozumiał procesy społeczne - w skali małej społeczności i w perspektywie makro - potrafił godzić i łączyć przeciwności.
Wiecznie wędrował, w wielu miejscach pozostawił swój mocny ślad: Kraków, Warszawa, Perkoz, Brzesko, Bóbrka, Suche Rzeki, Czarna, Wróblowice... Wszędzie tam miał oponentów, ale jeszcze więcej - przyjaciół!
Bo sam był Przyjacielem - umiejącym zobaczyć to, co bardzo głęboko ukryte w drugim Człowieku. Miał dar wydobywania z ludzi tego, co w nich najlepsze! Uruchamiał potencjał - zachęcał do przekraczania siebie, aktywnej pracy. I pozostawiał wolne pole do działania...
Niby już dawno byliśmy przygotowani, że od nas wkrótce odejdziesz, ale kiedy to się już stało - bardzo smutno się z Tobą żegnać, Bogdanie!
Już nie dostaniemy Twoich tekstów, listów, telefonów...
Mamy nadzieję, że - spełniony w tym życiu - teraz zaznasz spokoju, nieśpiesznie wędrując po niebieskich, bieszczadzkich połoninach, które tak bardzo przecież ukochałeś!
Spojrzyj stamtąd na nas z życzliwością. Kiedyś tam do Ciebie dojdziemy, na ten niebieski szlak..."



