Nawigacja
Dwugłos a właściwie trójgłos o stopniach harcerskich.

Z archiwum HR-a, ale nie tylko ...

Dwugłos o stopniach harcerskich, któremu dzień dzisiejszy dopisał głos kolejny.

Jak czas lubi zataczać koło ...

 

W pierwszym numerze HR-a, we wrześniu 1982 r. opublikowaliśmy „dwugłos o stopniach”, czyli dwa artykuły, jeden autorstwa hm. Marka Kudasiewicza, autora legendarnych już wtedy książek „Vademecum zastępowego” i „Obrzędowy piec”, oraz drugi, autorstwa hm. Mariana Bubaka, instruktora Komendy Krakowskiej Chorągwi ZHP, współpracującego z „centralnymi” zespołami programowo-metodycznymi, pisującego też do prasy harcerskiej..

Formalnie, oba artykuły odnosiły się do przyjętej we wrześniu 1981 roku uchwały Rady Naczelnej ZHP dotyczącej nowych regulaminów stopni harcerskich.

Bez wątpienia, druh Marek Kudasiewicz oparł się w swym artykule na regulaminach stopni KIHAM, zaś druh Marian Bubak, formalnie porównując oba systemy, poddał krytyce ten system, opierając się na właśnie uchwalonym systemie RN ZHP.

Jak łatwo zauważyć, także obecnie, po raz kolejny spór dotyczy istoty pojmowania metody skautowej, indywidualizmu w wychowaniu, „usprawnienia” harcerek i harcerzy, kreowaniu wodzów w systemie zastępowym i traktowaniu stopni jako systemu „kamieni milowych” rozwoju harcerek i harcerzy. Nihil novi?

Dziś, bez zmian akceptując tezy druha „Chytrego Kota”, uzupełniliśmy tekst artykułu Mariana Bubaka, koniecznymi, naszym zdaniem, komentarzami.

Paradoksalnie, naszym zdaniem, obecna sytuacja w kwestii stopni harcerskich w ZHP, bardzo przypomina tę prowadzoną 40 lat temu dyskusję.

 

Dla łatwiejszego zrozumienia tych artykułów, terminów i określeń warto porównywać je równolegle z archiwalnym regulaminem systemu KIHAM, który znajduje się na stronie internetowej - https://19kldh.pl/kiham/

hm. Marek Kudasiewicz HR

O stopniach z pozycji szczepowego”

 

Jesteśmy w okresie wprowadzania nowych regulaminów stopni harcerskich. Faza gorączkowych dyskusji, sporów, przedstawiania rożnych racji – trwająca od przedzjazdowej dyskusji, winna już ustępować na rzecz systematycznego wdrażania i sprawdzania w praktyce nowych wymagań na stopnie.

Sądząc z krążących opinii (przynajmniej środowiska krakowskiego), regulaminy i wymagania przyjęte i zalecane przez Radę Naczelną sprawiły zawód licznej rzeszy oczekujących podniesienia poziomu wymagań i umiejętności harcerek i harcerzy. W proponowanych próbach całkowicie pominięto zastosowanie wyraźnego podziału na poszczególne „techniki harcerskie” a teksty są nadal zbyt ogólnie sformułowane lub sprecyzowane zbyt enigmatycznie, by były właściwie odczytane przez szeregowych i zastępowych posługujących się w swym harcerskim działaniu tymi dokumentami.

Możliwe, że część czytelników niniejszego artykułu spotkała się z wydawnictwem Szczepów Lotniczych pt „Vademecum Zastępowego” [wyd. 1974/1979 – red.HR]. Już wtedy zastępowym planującym roczną pracę z zastępem, pragnęliśmy pomóc interpretacji tekstów (podobnie redagowanych) poprzednich wymagań. Zamieszczono więc na końcu książeczki tzw. komentarz dla zastępowego – wyjaśniający co należy faktycznie rozumieć pod określeniami w rodzaju: „pracuje dalsze pół roku...”, czy „orientuje się w terenie”. Uważam, że o obecne dokumenty prób będą zmuszały drużynowych do tworzenia takich interpretacji wyjaśniających dla harcerzy i zastępowych.

Uchwała Rady Naczelnej w sprawie stopni daje jednak możliwość przyjęcia prób Kręgów Instruktorskich im. A. Małkowskiego, które w swej redakcji, w znacznym stopniu podobnego problemu. Przyjęte teksty są zwięzłe, jasno i konkretnie sformułowane i łatwe do wykorzystania w planowaniu pracy zastępów – a to winno być przecież cecha dokumentu przeznaczonego dla dzieci i młodzieży. Pomijam drobne szczegóły, kiedy przywiązanie do tradycji, kazało autorom tych wymogów wprowadzić treści tradycyjne, chociaż mało przydatne w dzisiejszym świecie.

Biorę stały, czynny udział w szkoleniu instruktorów – przewodników dla naszych drużyn harcerskich, ale jako komendant Szczepu przy szkole podstawowej mam także możliwość obserwacji pracy zastępów i harcerzy na tego rodzaju dokumentach. Brałem bezpośredni udział w dyskusji na szczeblu Wydziału Harcerskiego GK ZHP (w sprawie stopni), ale jestem także w nurcie tendencji metodycznych preferowanych przez KIHAM – mogę więc podjąć się konfrontacji obu propozycji. Przedstawione przemyślenia, z konieczności bardzo ogólne, mogą się stać poradą dla drużynowych i funkcyjnych przeżywających teraz wahania i dylematy – gdy praca zastępów „leży”. Ponieważ czytelnicy mogli nie spotkać tekstów obu propozycji, przedstawiam zwięzłe porównanie w układzie tabelarycznym (patrz tabelka).

Działając w krakowskich Szczepach Lotniczych im. Żwirki i Wigury, mogę traktować to środowisko jako pewną reprezentację naszego miasta, tym bardziej że w naszych szczepach posiadamy drużyny o rożnym stanie organizacyjnym, poziomie i sytuacji w dziedzinie stopni. Posiadamy więc w swych szeregach harcerzy – uczniów klas IV, notujemy przypadki posiadających Krzyż bez żadnego stopnia. Są harcerki i harcerze pełniący funkcje (w drużynach zuchowych) w wieku 15-16 lat zaledwie ze stopniem tropiciela, ale i tacy, którzy przy posiadanych stopniach instruktorskich przeszli całą dotychczas obowiązująca drogę od ochotnika do sprawnego.

Jeśli obecny system stopni ma być klarowny i trwały, w metodyce harcerskiej, musi on być zrozumiały jednakowo dla wszystkich harcerzy i instruktorów, wprowadzony w sposób umiejętnie łączący obecne, poprzednie i tradycyjne kryteria bez pozostawiania wątpliwości z tytułu noszonej nazwy stopnia czy sposobu oznakowania.

Tematem uporządkowania (na terenie naszych szczepów sprawami stopni zajęła się Komandoria Szczepów Lotniczych, która w wyniku analizy sytuacji w drużynach i po dyskusji – przyjęła następujące zasady wprowadzania „nowych stopni”.

  1. Jako obowiązujący przyjęto regulamin i zasady proponowane przez KIHAM, uzupełniając wymogi tradycyjnymi „wymaganiami lotniczymi”. Przemawiało za tą decyzją – silne przywiązanie w naszych szczepach do najpiękniejszych tradycji Związku, oraz widoczna, wśród młodzieży, chęć podjęcia próby sił do wzorców owianych mgiełka legendy, wzorców „Wielkich wymagań i trudnych prób”. Dodając do tego tradycyjne nazewnictwo i sposób oznaczenia stopni na krzyżu harcerskim – decyzja była jednoznaczna.
  1. W stosunku do wszystkich (także instruktorów w stopniu harcmistrza), którzy nigdy nie mieli przyznanych stopni harcerskich wg wymagań i nazw tradycyjnych uznano (za ich gorącym przyzwoleniem) konieczność przystąpienia do „normalnego” zdobywania odpowiednich stopni, począwszy od „ćwika” - „pionierki” tyle, ze z zaliczeniem wieloletniego stażu pracy.

  1. Ponieważ zdobywanie stopni wg zasad KIHAM, wymaga właściwych dla danego stopnia składów Komisji Stopni, postanowiono wdrażanie powszechnie poprzedzić zaliczaniem dla kadry prowadzącej. Pod pojęciem tym rozumie się pełne stany komend szczepów oraz drużynowych harcerskich i zuchowych. Zaliczenie prób dla kadry zakończone zostanie do marca 1982 po czym nastąpi powołanie odpowiednich komisji oraz kontrolny i kwalifikujący (wg nowych wymagań) bieg, ogólnie dostępny dla przybocznych, zastępowych, harcerek i harcerzy – na wiosnę 1983.

Przyjecie powyższych zasad wymaga dużego wkładu pracy kadry i kręgów instruktorskich oraz wnikliwego przeanalizowania każdego z indywidualnych przypadków w drużynach, lecz wydaje się, że jest to jedyna i najszybsza droga unormowania panującego „zamieszania” w zakresie stopni. Dla ułatwienia drużynowym przeprowadzenia akcji przejścia na nowy system stopni przyjęto tzw. „sposób postępowania” - przedstawiony w poniższej tabelce:

 

Harcerki i harcerze posiadający aktualnie:

Sposób postępowania:

I. Kadra prowadząca

 

- ochotnika

- tropiciela

- odkrywcy

- od przodownika wzwyż

 

 

 

- otwarcie próby na stopień młodzika – ochotniczki

- otwarcie próby na stopień wywiadowcy – tropicielki

- otwarcie próby na stopień ćwika – pionierki

- otwarcie próby na stopień harcerza orlego - wędrowniczki

II. Przyboczni, zastępowi, harcerki i harcerze szeregowi

- bez stopnia, uczniowie klas IV, zuchy przyjęte do DH

- po przyrzeczeniu, bez stopnia

- ochotnika

- tropiciela

- odkrywcy

- przodownika i wszystkie wyższe

- powyżej 15 lat bez względu na posiadany stopień, bez stopnia instruktorskiego

 

 

- otwarcie próby (także dla zuchów poniżej 11 lat przekazanych do DH) na „biszkopta”

- otwarcie próby na stopień młodzika – ochotniczki

- otwarcie próby na stopień młodzika – ochotniczki

- otwarcie próby na stopień wywiadowcy – tropicielki

- otwarcie próby na stopień ćwika – pionierki

- otwarcie próby na stopień harcerza orlego – wędrowniczki

- otwarcie próby na stopień otwarcie próby na stopień wstępny

Pragnę jeszcze zwrócić uwagę na kilka szczegółów, co do których posiadam określony stosunek. Dotyczy to między innymi:

  1. Stopień ochotnika, próba GK

Próba na ochotnika wyraźnie odbiega poziomem wymagań od pozostałych, tzn. zawiera tak minimalny zakres potrzebnych wiadomości, że właściwie wymogi wcześniejsze „próby harcerza”, są bardziej wartościowe i konkretne. Biorąc pod uwagę nawet fakt przewidywania w pracach drużyn młodzieży klas IV-tych, sformułowania typu „...zna wszystkich ze swojego zastępu...” po odbyciu okresu próbnego (!) jest chyba nielogiczne. Łączenie w jeden punkt tzw. czynności domowych, umiejętności praktycznych i terenowo-wycieczkowych – ma również charakter wymogów na minimum.

  1. Stopień Harcerz Orli, próba GK

Pomysł konstrukcji próby zezwalającej na wybranie trzech specjalistycznych zainteresowań wydaje się być bardzo odpowiednim do poziomu samodzielności jaki pragniemy wykształcić w harcerzu ubiegającym się o tak wysoki stopień. Posiadam niesprecyzowane wahanie czy pomysł konstrukcji stopnia nie należy w praktyce i w przyszłości połączyć z bogatymi treściami i wymaganiami propozycji KIHAM.

  1. Próby KIHAM, stopień młodzik-ochotniczka do ćwik-pionierka

Jako bardzo cenna innowację prób uważam wymóg posiadania, aktualizowania i poddawania ocenie (kwalifikującym na kolejny stopień) własnego notatnika harcerskiego. Skrupulatne i ścisłe przestrzeganie tego wymogu pozwoliłoby na likwidację koniecznych dotąd, w wielu przypadkach, szkoleń drużynowych w podstawowych, prostych umiejętnościach technik harcerskich. Czas poświęcony na kursach, na tego typu powtórki i mini-kursy, można owocnie spożytkować na większa ilość praktycznych zajęć metodycznych, których brak tak dotkliwie odbijał się na poziomie pracy dotychczasowych absolwentów teoretycznych kursów i szkoleń.

Próby KIHAM zawierają konkretny, wymierny wymóg takich elementów jak: ilość sprawności, znajomość piosenek, ilość odbytych wycieczek. Sprecyzowanie konkretnie każdego z wymagań zmusza do ożywienia pracy drużyn i zastępów o zajęcia wyszkolenia terenowego, praktycznego – o co nam tak bardzo chodzi od lat. Forma wydawnicza prób, w postaci książeczki zawierającej wymogi na wszystkie stopnie oraz część omawiająca zasady a także podstawowe dane „harcerskiej kariery” - stanowi dokument służby harcerskiej, rozwoju harcerza a jednocześnie swoistego rodzaju dziennik pokonanych trudów na drodze wspinania się wzwyż. To bardzo cenny i godny uprawomocnienia w dokumentacji obowiązkowej – wzorzec.

Nie omawiam tekstów poszczególnych prób, gdyż wymaga to subiektywnego, indywidualnego podejścia i przemyślenia każdego z podejmujących próbę, chciałbym tylko przestrzec przed usztywnieniem kryteriów oceny wyłącznie na podstawie tekstu próby w dążeniu do podwyższenia poziomu.

Już Baden-Powell w swych „Wskazówkach dla skautmistrzów” podpowiadał drużynowemu, ze ważniejszy przy zdobywaniu stopni jest fakt podjęcia wysiłku niż stopień wyszkolenia fachowego.

Trudno np. na sprawność śpiewaka jednakowo oceniać utalentowanego ucznia szkoły muzycznej i zapiewającego, w okresie mutacji, szkolaka piątej klasy. Ale to już inna historia, o której być może pomówimy kiedyś na łamach inaugurującego dziś swoją działalność pisma Chorągwi Krakowskiej.

 

[artykuł datowany na „grudzień 1981”]

[red.HR-a] Dla łatwiejszego zrozumienia „niuansów” tekstów radzimy porównywać je równolegle z archiwalnym regulaminem systemu KIHAM, znajdującym się na stronie internetowej - https://19kldh.pl/kiham/

hm. Marian Bubak

NA ROCZNICĘ UCHWAŁY RN ZHP NR 13

 

Zdobywanie stopni harcerskich łączy w jedną całość wszystkie elementy metodyki harcerskiej i dlatego poświęcona tej sprawie Uchwała nr 13 Rady Naczelnej ZHP z 4 października 1981 ma kapitalne znaczenie dla pracy drużyn harcerskich i starszoharcerskich [Przyp. Red. HR: obecnie wędrowniczych ]. RN ZHP zaleciła do realizacji system sześciu stopni harcerskich ustaliła, że po roku zostanie dokonana jego weryfikacja oraz dopuściła zdobywanie stopni wg środowiskowych regulaminów po zatwierdzeniu ich przez Komisję Metodyczną Rady Naczelnej ZHP.

Minął prawie rok i w chwili obecnej drużyny harcerskie można podzielić na cztery grupy:

  • takie, w których stopni nie zdobywa się wcale, często tłumacząc to brakiem czasu ze względu na nadmiar zadań, imprez i akcji,

  • drużyny, które zdobywają stopnie wg starego regulaminu z 2 stycznia 1978,

  • drużyny, które wprowadzają system stopni zalecany przez Radę Naczelną,

  • drużyny realizujące programy stopni opracowane przez zespół KIHAM.

Pomińmy tutaj pierwszą grupę (obawiam się, że jest ona najliczniejsza), a na usprawiedliwienie drugiej przyznajmy, że termin podjęcia Uchwały o wprowadzeniu nowego systemu stopni został wybrany wyjątkowo niekorzystnie. Zajmijmy się dwoma ostatnimi grupami.

Harcerz wstępujący do drużyny należącej do trzeciej grupy ma przed sobą przejście próbę harcerza i zdobywanie sześciu stopni: ochotnika, tropiciela, odkrywcy, wędrownika, Harcerza Orlego, Harcerza Rzeczypospolitej. Trzy pierwsze może zdobyć w drużynie harcerskiej, pozostałe – w starszoharcerskiej lub w kręgu instruktorskim, z tym, ze zdobywanie stopnia wędrownika może rozpocząć już w drużynie harcerskiej. Rozsądny drużynowy zaproponuje mu po zdobyciu trzech pierwszych stopni sprawdzenie się w „Próbie harcerza starszego” [Przyp. Red. HR: obecnie-wędrownika].

 

[Przyp. Red. HR: Dla łatwiejszego zrozumienia tekstu, radzimy porównywać go z archiwalnym regulaminem systemu KIHAM, znajdującym się na stronie internetowej - https://19kldh.pl/kiham/

 

 

Kandydat na harcerza trafiający do drużyny należącej do grupy czwartej ma w perspektywie okres próbny zakończony uzyskaniem miana „biszkopta” oraz zdobywanie pięciu stopni: młodzik, wywiadowca, ćwik, Harcerz Orli, Harcerz Rzeczypospolitej. Jeżeli jest to dziewczyna, to realizując te same wymagania zdobędzie stopnie o nazwach: ochotniczka, tropicielka, pionierka, wędrowniczka, Harcerka Rzeczypospolitej. Z regulaminów wynika że pierwsze dwa stopnie przeznaczone są dla harcerzy, a pozostałe – dla harcerzy starszych [Przyp. Red. HR: Wędrowników].

 

[Uwaga Redakcji: Tu mamy pierwsze „przeoczenie” autora, gdyż z regulaminu KIHAM jasno wynika że stopnie nie są przypisane „do szkół”, zaś ćwik jest stopniem „na granicy”, a jeśli już, to kierowany był do harcerzy, bo zdobywany od 14 roku życia]

 

 

Różnica w ilości stopni, pogłębiona faktem, że Przyrzeczenie można złożyć dopiero po zdobyciu stopnia młodzika (ochotniczki) jest moim zdaniem bardzo istotna. Stopnie pełnią bowiem również ważną funkcję nagrody za rzetelne wypełnianie obowiązków. W początkowym okresie harcerskiej służby lepiej można zachęcić do pracy „mniejszymi” nagrodami, ale przyznawanymi z większą częstotliwością.

 

[Uwaga Redakcji: Mamy tu jasne pokazanie fundamentalnej różnicy między harcerskim postrzeganiem stopni, poprzez BYĆ, w odróżnieniu od postrzegania przez pryzmat systemu zadaniowo-zespołowego, poprzez MIEĆ. Można, a nawet trzeba stosować w metodzie harcerskiej system uznania, będący w istocie pozytywną pochwałą postaw i działań, jako element ich oceny, ale nie może wywołać to pogoni za nagrodą i „zaliczaniem” symboli stopni, czy sprawności.]

 

 

Następna wada polega na tym, że w drużynach z grupy czwartej o wszystkich sprawach związanych z przyznawaniem stopni (czyli o większości ważnych spraw drużyny) będzie decydował drużynowy i ewentualnie powołana przez komendę harcerską komisja stopnia, co z pewnością będzie sprzyjać rozwojowi autokratycznego stylu kierowania tymi drużynami. A przecież wszyscy instruktorzy chcą by w naszym Związku uczono umiejętności działania w sposób demokratyczny.

 

[Uwagi Red. HR: Tu mamy przykład powracającej fali narracji środowisk kontynuujących pracę systemem zadaniowo-zespołowym, atrakcyjnym, bo doraźnie łatwym i pozornie efektywnym, a co gorsza unikającym postrzegania drużynowego jako samodzielnego i świadomego wychowawcy harcerskiego.

Ponadto autor popełnił błąd, gdyż zgodnie z przywołanym regulaminem drużynowi samodzielnie decydowali tylko w przypadku stopnia młodzika/ochotniczki i to pod warunkiem że sami posiadali co najmniej stopień ćwika/pionierki. W każdym innym stopniu decydowała stosowna komisja stopni (patrz regulamin) która, jak łatwo się domyśleć, w przypadku dojrzałych drużyn, składała się z członków rady drużyny.]

 

 

W drużynach trzeciej grupy o przyznaniu stopni decyduje rada drużyny, co wcale nie wyklucza działania w nich komisji stopni jako „wyspecjalizowanych” organów rady, zaliczających wymagania z zakresu wiedzy i umiejętności.

 

[Uwagi Red.HR: Oceniamy te słowa po latach jako błędne. Wiedziano wtedy dobrze, o czym autor powinien był wiedzieć z dostępnych materiałów, iż w przytłaczającej większości drużyn „trzeciej grupy”, rady drużyn praktycznie nie funkcjonowały.]

 

 

Inne niebezpieczeństwo wynika z tego, ze przyjęty przez KIHAM bardzo szczegółowy program prób na stopnie, zwalniając instruktorów od dopasowania go do sytuacji w danej drużynie czy w szczepie, przy jego skrupulatnej realizacji (a na to można liczyć), znacznie ograniczy samodzielność drużyn w programowaniu swej pracy, o którą (słusznie!) tak bardzo walczyło to środowisko.

 

[Uwagi Red. HR: 1) To twierdzenie może wynikać z faktu że autor postrzegał program prób na stopnie z perspektywy zadaniowo-zespołowej, czyli chciał dopasowywać pracę ze stopniami „pod zespół” a nie „pod harcerza”.

2) ponadto, KIHAM walczył o samodzielność drużyn rozumianą jako samodzielność drużynowych [samodzielnych i świadomych wychowawców harcerskich], a nie o „pajdokrację”, czyli zamienianie Rad Drużyn w „walne, otwarte zgromadzenia”]

 

 

Stopnie harcerskie winny być konkretyzacją ogólnych celów ZHP. Z porównania obu systemów stopni z celami wychowawczymi ZHP ( § 4 Statutu) widać, że najlepiej spełniają te rolę stopnie przeznaczone dla harcerzy starszych (poczynając już od próby harcerza starszego) przyjęte przez RN ZHP. Natomiast oba rozwiązania w części dotyczącej harcerzy (niższe stopnie) są w gruncie rzeczy do siebie podobne i mają te same (prawie) braki.

Chodzi mi przede wszystkim o położenie nacisku na wymagania dotyczące technik harcerskich oraz udziału w wycieczkach i harcach przy zbyt ubogich wymaganiach z zakresu wiedzy społeczno-obywatelskiej, rozwijania własnych zainteresowań, współuczestnictwa w życiu kulturalnym oraz korzystania z dorobku techniki. Jest to pewnie naturalna reakcja na usuwanie technik harcerskich z dwóch poprzednich regulaminów stopni. Oby tylko nie zaowocowało to tym, że siedemnastolatki (i starsi) będą pozostawać w ZHP jedynie w charakterze funkcyjnych.

Wychowani na nowych stopniach harcerze z drużyn przy szkołach podstawowych z pewnością znakomicie poradzą sobie w lesie, na wędrówce, podczas biwaku. To bardzo dobrze i po harcersku. Ale to nie wystarczy! Uważam że od 13-14-latka należy wymagać by wiedział, kim zamierza w przyszłości zostać i stwarzać mu w drużynie możliwości rozwijania zainteresowań w tym kierunku.

 

[Uwagi Red. HR: Już wtedy, gdy artykuł znalazł się w redakcji, zwróciliśmy uwagę autorowi że pomija (świadomie?) tzw. „wskazówki metodyczne dla drużynowych”, będące integralną częścią regulaminu KIHAM. Zawierają one odniesienia do wspomnianego „korzystania z dorobku techniki”. Ponadto, o czym wspomniał Marek Kudasiewicz, powszechną i pożądaną praktyką było uzupełnianie w drużynach prób dodatkowymi wymaganiami specjalistycznymi.

A to że środowiska KIHAM nie „ubogacały” prób zakresem „wiedzy społeczno-obywatelskiej", będącej w tych latach zwykłą polityczna indoktrynacją, to chyba nikogo z czytelników nie dziwi.]

 

 

I jeszcze jedna uwaga odnosząca się do obu rozwiązań – szkoda, że nie określono w nich uprawnień wynikających z posiadania danego stopnia.

 

[Uwagi Red. HR: Autor „przeoczył” zapisy zawarte w „ideach stopni”.]

 

 

Zapowiadana w Uchwale nr 13 weryfikacja wymagań stopni powinna być okazją do ujednolicenia tych obu stanowisk. Z pewnością nie będzie to łatwe, bo oprócz spraw merytorycznych, rozbieżności dotyczą nazw i sposobu oznaczania, a w tym, niestety, lubimy być uparci. Musi się w sprawie stopni, zwłaszcza tych niższych, odbyć rzetelna dyskusja instruktorska, wystarczy by RN ZHP podjęła ostateczną decyzję w maju 1983.

I na koniec OSTRZEŻENIE: projekt ostatniego regulaminu stopni został opublikowany w Motywach 20 września 1981, na 14 dni (sic) przed posiedzeniem RN. Nie dajmy się zaskoczyć jeszcze raz!

 

[Uwagi. Red. HR: Tu już tylko „uwaga kronikarska” - po maju 1983 roku, środowiska, które przyjęły system KIHAM, stosowały go nadal, na bieżąco go aktualizując. Niektóre do dziś ...

A ówczesny system „RN ZHP” ? W 1995 został niezbyt szczęśliwie „przerobiony”, może z chęci upodobnienia go do systemu KIHAM, co oczywiście nie mogło dać pozytywnego efektu. W 2003 roku te same środowiska „trzeciej grupy” doprowadziły do powrotu systemu z 1981 roku, pod hasłem jego unowocześnienia. A w 2021 roku? Mamy przeprowadzoną w RN ZHP kolejną wersję tego systemu. Czy to kosmetyka, czy realna „nowa wersja systemu”? Ocenę pozostawiamy czytelnikom. Z całym bagażem wątpliwości, które jak widać trwają od lat.

 


[red.HR] Dla łatwiejszego zrozumienia „niuansów” tekstów radzimy porównywać je równolegle z archiwalnym regulaminem systemu KIHAM, znajdującym się na stronie internetowej - https://19kldh.pl/kiham/


Social Sharing: Facebook Google Tweet This

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.