Nawigacja
Wielka Impra, czy harcerski Zlot

Na początku powtórzę parę truizmów. Wszelkie złazy, czy zloty harcerskie we wszystkich swoich elementach składowych są mniej, lub bardziej powiązane z normalnym, śródrocznym tokiem pracy drużyn. Są niejako wizytówką, albo lepiej – takim społecznym „sprawdzam!” jak przebiega służba instruktorska we wszystkich drużynach. Są? Ostatni taki Zlot – zastępów odbył się z okazji 70-lecia harcerstwa na krakowskich Błoniach i był organizowany przez KIHAM.

W tym zlocie brało udział 6500 harcerek i harcerzy w zastępach, wyłonionych w hufcach spośród zastępów z drużyn.  W ten sposób Zlot, podobnie do Spały, gdzie o udział ubiegały się drużyny, integralnie wpisywał się w całoroczną pracę.

Program Zlotu pozwalał na ukazanie skuteczności realizowanego programu, stopnie i sprawności, praktycznie wszystkie elementy metodyk, realizowane harcerskimi formami pracy.  

Wspaniałe Ognisko z druhem Broniewskim, Naczelnikiem Szarych Szeregów w skalnym Amfiteatrze, to z pewnoscią nie był koncert na festiwalowej scenie. Ale dość wspominek. Każda forma realizacji programu metodą harcerską jest dobra, jeśli współgra z całą Organizacją, bo odpowiada jej członkom.

Jeśli tylko Związek identyfikuje się z taką  eventową imprezą, jaką nam się proponuje, to jeszcze lepiej!

Jeśli otoczenie harcerstwa widzi sens i cel  takiego działania, jak choćby event krakowski osiem lat temu, to już zupełnie dobrze. Jeśli....

Jak dziś pamiętam – 100 metrów od bramy zlotowej na Błoniach, na ul. Piłsudskiego (dochodzącej do Błoń) stoi kamienica,

w której mieszkał Andrzej Małkowski. Uczęszczał do CK Wyższej Szkoly Realnej, dziś V Liceum im. A. Witkowskiego, dwie ulice dalej od swej stancji. Niedaleko jest I Liceum B. Nowodworskiego, gdzie w 1910 roku zastęp Kruków dał początek najstarszej krakowskiej drużynie. Niestety, eventowa formuła nie pozwoliła na poznanie nawet takich „perełek”, zresztą nikt o tym nie pomyślał, a może nie było po drodze.   

Czytam program Zlotu 100-lecia ZHP i nieodparcie mam wrażenie.... deja vu. Obym się mylił!

Ale, ale! Oto ukazuje się anons komendy Zlotu – szukamy wolontariuszy! Zlot za dwa tygodnie, a tu....wolontariusze?   

Jaki to sygnał dla wszystkich?  ZHP jest tak nieporadne, że musi zebrać młodych ochotników, by mu zorganizowali jego imprezę. Imprezę która powinna być świętem harcerskim i podsumowaniem osiągnięć harcerstwa, oraz „kopem do przodu”. Do wewnątrz organizacji to obnażenie błędów przy organizacji zlotu, braku pracy z kadrą, braku powiązania z pracą podstawowych jednostek – drużyn! Z jednej strony silimy się na bardzo napuszone „badania” a zlot nas zaczyna przerastać? Czyżby droga wiodła w kierunku gadania o harcerstwie na ogłaszanych konferencjach, omijając łukiem "robienie" harcerstwa?

hm. J e r z y  Baryka


Social Sharing: Facebook Google Tweet This

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.